Podszedłem bliżej niepewny. Usłyszałem cichy warkot Julie...
- Spokojnie, nic nie zrobię.. - siadłem na tyłku i pomachałem łapami przed sobą z dziwną miną.
- Mam nadzieję, bo ukatrupię! - warknęła.
- Jasne, jasne.. - mruknąłem.
- Ale fajny ma ogon.. - chciałem dotknąć jego ogona, a smok mnie ugryzł.
- Ał! Moja łapa! - wyrwałem ja ze szczęk smoka.
Julie zaczęła się śmiać.
- I co cię tak bawi?! - krzyknąłem, ale po chwili sam zacząłem się śmiać.
(Julie dokończ)
Za opowiadanie Ranger dostaje 10$.
Oby tak dalej...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz